Co na drodze podnosi ciśnienie

Drogowe życie bywa wyzwaniem dla nerwów kierowców. Czynników, które są potencjalnym źródłem stresów nie brakuje. Tak jak narzekań na ceny paliw w Polsce czy na stan dróg. Na cześć drogowych bolączek można przecież jednak coś poradzić. Lepiej pomyśleć zawczasu i spróbować przygotować się do jazdy, tak by w razie czego ciśnienie nie skoczyło.

Nikt nie ma łatwo na drodze – a kierowcy zdaje się często uważają się za główne ofiary drogowych niedogodności. A przecież piesi, którzy muszą czasem w popłochu uciekać z zebry też mają swoje powody do narzekań, podobnie jak pasażerowie MPK, którzy czy skwar czy śnieg zdani są na łaskę i niełaskę pojazdów.

Sami sobie winni?

kontrola-drogowa-photo17Mając na uwadze powyższe zastrzeżenia, można pochylić się na drogowymi stresorami, które zatruwają życie zmotoryzowanym. Można zaryzykować stwierdzenie, że kierowcy są sami sobie winni, gdyż to oni wzajemnie utrudniają sobie drogowe bytowanie. Najgorszą prasę mają oczywiście piraci drogowi, którzy stwarzają zagrożenie bezpieczeństwa i dla siebie i dla innych. Na szczęście coraz więcej osób widząc na drodze takiego pirata od razu zgłasza ten fakt policji. Inną, irytującą kategorią są tak zwani niedzielni kierowcy, którzy nie za bardzo potrafią prowadzić samochód, albo zachowują się po prostu nieprzewidywalni. W zakorkowanych miastach taki niezdecydowany kierowca potrafi skutecznie zablokować ruch i doprowadzić resztę uczestników ruchu do białej gorączki. Należy tu dla sprawiedliwości dodać, że kierowcy potrafią też współpracować np. wysyłając zgłoszenia na temat drogowych niespodzianek poprzez aplikację taką jak yanosik.

Dziury drogowe i budżetowe

Do dziedziny rytualnych narzekań zmotoryzowanych należy także kwestia cen paliw w Polsce – oczywiście wszyscy zawsze uważają je za wysokie. Cóż, utrzymanie samochodu kosztuje i ten kto kupuje auto musi się z tym po prostu liczyć. Na drogi też coś trudno poradzić, choć nawet najwięksi malkontenci powinni przyznać, że sporo odcinków nam przybyło a część z nich została wyremontowana. Oczywiście, bywa ciężko, zwłaszcza w centrach miast, po ciężkich zimach – straszące w mieście dziury utrudniają dotarcie do celu. Slalom po ulicach bywa codziennością – przynajmniej aż do czasu naprawy. Kto nie zachowa ostrożności może po drodze zepsuć zawieszanie albo koło. Jeśli sprawy przyjmą taki obrót to prawie na pewno trzeba będzie udać isę do mechanika a to pociąga już kolejne koszty i staje się kolejnym, wdzięcznym tematem do narzekań.

Źródło matines.pl