6113-883-ico-wu.jpg

Jedziemy na wycieczkę z dzieckiem

Prowadzenie auta to czynność, która wielu sprawia przyjemność, choć…no właśnie czasem bardzo prozaiczne rzeczy potrafią szybko odebrać jakąkolwiek przyjemność z jazdy. Tu korek, tam objazd i do tego jeszcze zacina deszcz. Sprawa komplikuje się jeżeli chcemy zabrać ze sobą małe dziecko. Wówczas cała wyprawa zyskuje nieco inny wymiar. Mały pasażer ma przecież swoje potrzeby a kierowca powinien czuć się zobowiązany im sprostać.

Kierowcy mają już swoje patenty na bezpieczną, sprawną i bezmandatową jazdę – nic dziwnego, skoro tylko w google na samo hasło nawigacja iphone pojawia się multum wyników wyszukiwania. Porad nie brakuje, podobno jak materiałów prezentujących jak w prawidłowy sposób przewozić malucha. Ale po kolei!

Fotel dla brządca

Nie ulega wątpliwości, że zanim młody osobnik wsiądzie za kółko naszego samochodu, trzeba poczynić odpowiednie przygotowania. Najważniejszym punktem jest z pewnością zaopatrzenie pojazdu w fotelik ochronny i to nie byle jaki. Fotelik powinien być dostosowany do rozmiaru i wieku dziecka a także posiadać odpowiednie certyfikaty bezpieczeństwa. Oferta producentów jest naprawdę imponująca – foteliki w różnych rozmiarach, kolorach kupić można osobiście bądź też przez internet. Zakup fotelika to wydatek rzędu nawet kilkuset złotych. Jednak nawet najlepszy fotelik nie będzie spełniał swojej funkcji jeśli będzie nieprawidłowo zamocowany w samochodzie. Dlatego też podczas umieszczania fotelika trzeba zachować ostrożność i upewnić się, że wszystko robimy dobrze. Jeśli mamy wątpliwości – zawsze można poprosić o pomoc fachowca i mieć potem spokojną głowę.

Poziom wyżej

Jeśli mamy fotelik, możemy też pójść krok dalej i sprawić, że podróż malucha stanie się znacznie przyjemniejsza. Dzieci mogą łatwo się znudzić siedzeniem w aucie i raczej nie będą na nich działać komunikaty w stylu „jesteśmy już blisko” czy „to wszystko przez korki”. Dziecko potrzebuje uwagi a także zajęcia. W przypadku naprawdę małych latorośli dobrze sprawdzają się maskotki czy różne zabawki podsuwane maluchom w trakcie jazdy. Niektóre z nich, kołysane ruchami auta po prostu zapadają w sen – co raczej budzi ulgę kierowców. W przypadku starszych dzieci atrakcją mogą być maty zawieszane na przednim siedzeniu auta – tak, że osoba siedząca z tyłu może powkładać w przegródki swoje skarby i zająć się np. kolorowaniem.

By sprawnie dojechać do celu

Kierowca musi skupić się przede wszystkie na jeździe, dlatego też, jeżeli dzieci stają się bardziej marudne należy po prostu zrobić sobie przerwę i zająć się pasażerami. Male dzieci mogą być po prostu głodne czy spragnione, bądź też mieć chęć wybiegania się. Warto zawczasu zaplanować podróż. Przydadzą się też rzeczy takie jak nawigacja: iphone, czy samsung, nie ma znaczenia, dziś praktycznie w każdym smartfonie można uruchomić specjalną aplikację, która zaprowadzi nas do celu.

Źródło kazantourist.pl